Przejdź do treści

Dlaczego Polacy smutnieją jesienią?

Dlaczego Polacy smutnieją jesienią?

O porach roku, świetle i niewidzialnych rytmach życia

Jeszcze świeci słońce, jeszcze mamy jesień, ale w powietrzu czuć już coś więcej. Coś ciężkiego. Coś, co niełatwo nazwać.

Polska ma cztery wyraźne pory roku. Dla tych, którzy przyjeżdżają tu z cieplejszych krajów, to często zupełna nowość. Lato potrafi być piękne i intensywne – ciepłe, zielone, pełne światła.
Ale potem przychodzi jesień. A zaraz po niej… coś, czego nikt nie pokazuje na pocztówkach.

Dni stają się coraz krótsze. Liście opadają. Zieleń znika z krajobrazu.
Nie ma już kolorowych parków i wieczornych spacerów.
Coraz częściej niebo staje się szare – i takie zostaje. Czasem na wiele tygodni.

Zmiana czasu i zmiana nastroju

Pod koniec października cofamy zegarki – przechodzimy na tzw. „czas zimowy”.
Teoretycznie zyskujemy godzinę snu, ale płacimy za to światłem.

W praktyce oznacza to: ciemność po godzinie 16:00.
Wychodzisz z pracy – i już noc.
Dzień jakby się skracał z dwóch stron.

To wpływa na nasze ciała i umysły.
Na rytm dnia. Na motywację. Na relacje z innymi.

Światło ma znaczenie – także dla psychiki

Jesienią i zimą wiele osób doświadcza tzw. sezonowej depresji (SAD – seasonal affective disorder).
Brak naturalnego światła dziennego wpływa na poziom serotoniny i melatoniny – hormonów odpowiedzialnych za nastrój, sen i energię.

Niektóre objawy:

  • • zmęczenie bez wyraźnego powodu
  • drażliwość
  • smutek, który „nie wiadomo skąd się bierze”
  • chęć wycofania się i zaszycia w domu

To nie lenistwo. To reakcja ciała na zmieniające się warunki.

Nie ma śniegu. Jest tylko ciemno i zimno.

Dawniej polska zima miała swój blask. Śnieg pokrywał ulice i parki, odbijał światło, rozjaśniał noc.
Dziś coraz częściej zimą nie ma śniegu.
Jest tylko szarość. Wiatr. Wilgoć.
I ten moment, gdy mówisz: „Nie pamiętam już, kiedy ostatni raz widziałam słońce.”

Do tego dochodzi codzienność:

  •  pomidory już nie smakują tak dobrze – i są bardzo drogie,
  • zajadamy kiepski nastrój słodyczami,
  • coraz trudniej wyjść z domu po zmroku, nawet „tylko na chwilę”.

Dlaczego Polacy jesienią są mniej otwarci?

Jeśli jesteś nowa/nowy w Polsce – możesz odczuwać, że ludzie robią się bardziej milczący, zamknięci, zrezygnowani.
To nie zawsze brak życzliwości.
To często zmęczenie brakiem światła. I samotność, której nikt nie nazywa.

Jesień w Polsce to nie tylko zmiana pogody.
To zmiana energii społecznej.

Jak sobie z tym radzimy?

Każdy po swojemu. Niektórzy:

  • kupują lampy do światłoterapii
  • przyjmują witaminę D
  • wychodzą na spacery mimo pogody
  • uczą się, że „wolniejsze tempo” to nie porażka

• szukają ciepła w relacjach, rytuałach, małych przyjemnościach

Moja refleksja

Też to czuję, co roku
Jesień jest dla mnie trudna i piękna jednocześnie.
Uczy mnie zatrzymywać się.
Przyglądać, co we mnie znika, a co się powoli tworzy.

Nie da się jej oszukać. Ale można ją trochę oswoić.

A Ty?

Jeśli pochodzisz z miejsca, gdzie cały rok jest słońce – jak przeżywasz jesień w Polsce?
Czy to dla Ciebie egzotyczne, trudne, ciekawe?
Masz swoje sposoby na jesienną chandrę?

Podziel się swoim doświadczeniem – jestem bardzo ciekawa Twojej perspektywy.

Proszę skorzystać z poniższego formularza lub napisać kontakt@agnieszkazmijko.pl

Masz jakieś pytania? Chcesz dowiedzieć się więcej o mojej ofercie? Skontaktuj się ze mną – odpowiem na wszystkie Twoje pytania i pomogę Ci znaleźć najlepsze rozwiązanie.

Szczegóły firmy
Agnieszka Żmijko YRMA
NIP: 5261172932

Znajdź mnie online